Pewien ojciec pilnował swoich dzieci i starał się je zabawiać, lecz mu się to nie udawało.
Była deszczowa sobota i dzieci się nudziły. Zaczęły mu grać na nerwach swoją
niecierpliwością i ciągłym paplaniem. Mężczyzna wpadł na pewien pomysł.
Zdjął z półki czasopismo i zaczął je przerzucać, aż znalazł mapę świata
wydrukowaną na jednej kartce. Wydarł tę kartkę z czasopisma i pociął
na drobne kawałki. Potem je wymieszał i umieścił stosik na podłodze
niczym kawałki układanki. Następnie wyznaczył swoim synkom zadanie,
aby na powrót ułożyli z tych kawałków mapę. Sądził, że to uciszy ich na dłuższy czas.
Zostawił ich samych i wyszedł przyrządzić sobie kawę. Wyobraźcie sobie zatem
jego zdumienie, gdy wrócił po pięciu minutach i zastał mapę dokładnie i starannie ułożoną.
- Jak wam się udało ułożyć mapę tak szybko? zapytał zaskoczony ich zręcznością.
- To było łatwe - odparł młodszy z braci - Kazałeś nam ułożyć mapę świata.
Kiedy zaczęliśmy oglądać kawałki, nie wiedzieliśmy od czego zacząć.
Wydawało nam się, że nie damy rady tego zrobić. Lecz wtedy zobaczyliśmy,
że z drugiej strony jest zdjęcie człowieka. A potem odwróciliśmy go i ukazał się świat.
- Tak, tato - odezwał się drugi z braci - To łatwe.
Jeśli człowiek jest dobrze ułożony, świat też jest OK.

Opowiadanie pochodzi z książki "W poszukiwaniu mądrości życia -  100 opowiasek z całego świata" - Margaret Silf, przełożyła Justyna  Grzegorczyk. Wydawnictwo ZYSK i S-ka, 2005, Poznań.